CZYM SIĘ RÓŻNIĄ PROGRAMY AMBASADORSKIE OD MULTI LEVEL MARKETINGU?

CZYM SIĘ RÓŻNIĄ PROGRAMY AMBASADORSKIE OD MULTI LEVEL MARKETINGU?
8 grudnia 2020 Mikołaj Tesla

Podstawą każdego network marketingu jest fakt, że firma nie korzysta z zewnętrznych nośników reklamy – ponieważ wie, że najlepszą konwersję na sprzedaż zawsze zagwarantuje zadowolony klient, który poleca nas dalej. A nie przypadkowe reklamy, dla przypadkowych ludzi, które schowają się gdzieś w zalewie podobnych materiałów. Dlatego właśnie network marketing stał się tak popularny. Ponieważ jest skuteczny. Dla firmy. Ale, co z osobami, które zajmują się polecaniem jej produktów? Właśnie tutaj jest największa różnica między Programem Ambasadorskim, a dowolnym MLMem.

Jeżeli znasz już network marketing, to z pewnością znasz jego mocne strony. Relacje, współpraca, ciekawe produkty, obietnica pasywnego dochodu…

No właśnie, obietnica. Bo kiedy patrzysz później na realia, to się okazuje, że te liczby wcale nie wyglądają tak, jak byś się spodziewał, czy spodziewała po tych wszystkich początkowych zapowiedziach.

Więc co jest nie tak? Gdzie ten mityczny pasywny dochód? Gdzie te miliony na koncie? No właśnie i tutaj zaczyna się problem z MLMami…

BIZNES TO SPRZEDAŻ, NIE MA SPRZEDAŻY – NIE MA BIZNESU

Network niczym nie różni się od dowolnego innego biznesu. Jest sprzedaż, są pieniądze. Nie ma sprzedaży, nie ma pieniędzy. Wtedy, albo masz do czynienia z piramidą finansową, jeżeli jest inaczej. Albo zostaje Ci budowanie sprzedaży, żeby zarabiać.

I tutaj zaczyna się problem, ponieważ bez względu na to – jak jest ułożone drzewko tej struktury – zawsze sprowadza się to do jednego. Prowizja ze sprzedaży, zawarta w cenie produktu, jest dzielona na dziesiątki, jeśli nie setki poziomów.

Na pewno znasz tą opowieść, że Ty zapraszasz 5 osób, każda z nich kolejne 5 i tak dalej. Nikt nie dodaje, że po 14 takich rundach skończy Ci się ilość ludzi na tym świecie!

Dlatego realia planów marketingowych w MLMach kończą się zwykle na dwa sposoby:

  1. albo produkty są absurdalnie drogie, nawet jeśli są dobre,
  2. albo prowizja ze sprzedaży produktu, która do Ciebie trafia jest tak mała, że wręcz niezauważalna,
  3. a zazwyczaj mamy do czynienia z jednym i drugim naraz.

A powód jest prozaiczny. Bo nie da się inaczej. Matematyka jest nieubłagana. Znakomicie podsumował to Łukasz Zawora w swoim tekście „Wyzwanie dla MLMu”.

CZY MOŻNA TO ZROBIĆ INACZEJ?

I to właśnie matematyka pokazuje nam, że bez względu na to, jak jest ułożone plan marketingowy MLMu – jeżeli masz wiele poziomów, to zawsze kończy się tym, że na projekcie zarabia maksymalnie kilka procent ludzi na szczycie, a reszta chodzi i opowiada o tym, jaki mają super produkt i jak świetnie się ze sobą czują. A nie o tym, ile zarabia, bo zwykle nie ma się czym pochwalić.

Czy nie mogłoby być inaczej?

Oczywiście, że może być! Wystarczy zmienić ten jeden parametr, który tu nie działa i zamienić go na taki, który działa. Jasne, nie da się wtedy mamić ludzi mitycznym pasywnym dochodem i samochodami, które są opłacane w leasingu z Twoich prowizji. Ale wtedy faktycznie masz dochód, a auto kupujesz sobie jakie chcesz, gdzie chcesz, jeśli w ogóle je chcesz.

Bo w Programach Ambasadorskich nie musisz nic nikomu udowadniać. Po prostu robisz swoje.

DLACZEGO PROGRAMY AMBASADORSKIE DZIAŁAJĄ?

Spójrzmy na prosty przykład, jak wyglądają prowizje w przypadku produktu za 100 000 PLN i jak szybko kończy się zakres opłacalności nawet przy tak drogim produkcie. Załóżmy, że sprzedajesz mieszkanie w ramach Programu Ambasadorskiego. Klasyczna prowizja w handlu dla sprzedawcy zwykle jest gdzieś w okolicach 15%.

Przyjmijmy zatem, że z tych 100 000 PLN 15 000 jest przeznaczone na prowizje w Programie Ambasadorskim. Mamy 3 poziomy. Dyplomatę, który znalazł klienta i negocjuje sprzedaż tego mieszkania. Ambasadora, który opiekuje się grupą Dyplomatów. Oraz Dziekana, który opiekuje się grupą Ambasadorów.

Jest to przykładowy plan, każdy Program Ambasadorski będzie miał to poukładane po swojemu, natomiast to jest taki wyjściowy układ.

Załóżmy, że jesteś Dziekanem.

70% trafia do Dyplomaty, który odpowiada bezpośrednio za obsługę klienta, czyli dostaje 10 500 PLN.

Następnie do Ambasadora, który wspiera obsługę klienta oraz samo przeprowadzenie transakcji trafia 20% przeznaczonej na prowizje kwoty, czyli 3000 PLN.

A na sam koniec do Dziekana, który opiekuje się i rozwija daną grupę Ambasadorską trafia 1500 PLN z tej transakcji.

CO SIĘ DZIEJE POWYŻEJ 2-3 POZIOMÓW PROWZJI?

A teraz spójrz na to, co się dzieje, jeżeli byśmy tą samą kwotę rozdzielili według podobnej progresji nie na 3, ale na 4 poziomy.

  1. 69% to 10 350 PLN
  2. 19% to 2850 PLN
  3. 9% to 1350 PLN
  4. 3% to 450 PLN

I teraz uświadom sobie, że większość produktów na rynku to nie są mieszkania za 100 000 PLN, tylko produkty bliżej 100 PLN. Czyli prowizje będą wyglądały w taki sposób:

  1. 69% to 10,3 PLN
  2. 19% to 2,8 PLN
  3. 9% to 1,3 PLN
  4. a 3% to 0,4 PLN

A to jest tylko przy dodaniu jednego poziomu i odjęciu z każdego po jednym procencie. I teraz kiedy masz w ramach MLMu tych poziomów kilkadziesiąt? No właśnie, przestaje mieć to sens, prawda…

PROGRAMY AMBASADORSKIE TO NETWORK MARKETING, W KTÓRYM FAKTYCZNIE ZARABIASZ

Mówimy o tym, że ten mityczny pasywny dochód będzie budowanych z dziesiętnych, albo setnych części grosza. To ilu ludzi i ile produktów w Twojej grupie będzie musiało coś sprzedać, żeby chociaż pokryć Tobie koszta paliwa na dojazdy na spotkania? I na tym właśnie polega problem z MLMami, który wyeliminowaliśmy w ramach Programów Ambasadorskich.

Maksymalnie 3 poziomy i prowizje, w ramach których grupa kilkunastu zmotywowanych Dyplomatów wypracuje prowizje, które w MLMach wypracowują grupy kilku, a czasem nawet kilkunastu tysięcy ludzi.

Reszta korzyści jest taka sama:

-> Kiedy pomagasz komuś ze swojej grupy, pomagasz też sobie.

-> Dbamy o dobrą atmosferę i dobrą komunikację.

-> Korzystamy z benefitów, które przygotuje Firma, albo Dziekan w ramach programów motywacyjnych.

-> Ale przede wszystkim wiemy z czym pracujemy, co z tego mamy i na jakich zasadach to otrzymujemy.

W Programach Ambasadorskich nie ma miejsca na opowieści o tym, że gdzieś, kiedyś, jakimś magicznym sposobem do Twojego portfela będą wpadać jakieś miliony monet, jak populacja ludzi zwiększy się kilkunastokrotnie, żeby wystarczyło ludzi na planecie, którzy jeszcze się nie zapisali do współpracy i dołączą akurat do Twojej grupy.

Nie. Tutaj wiesz jasno kto, z czym i za ile pracuje. Masz realną grupę znajomych i ludzi, z którymi jesteś w stanie zbudować i utrzymać jakąś relację. Pracujecie na konkretne wyniki, a wszystko jest jasne i przejrzyste.

Nie opowiadacie komuś o tym, że „gdzieś kiedyś ktoś może”, albo że „znacie kogoś kto faktycznie zarabia w tym biznesie”, ani całej reszty tych bajek, które wciskają sobie ludzie z MLMów. Nie tutaj.

W Programie Ambasadorskim to Wy jesteście tymi osobami, które zarabiają i dlatego właśnie szukają osób do współpracy, bo rynek jest wystarczająco duży, żeby mogły się nim zająć kolejne grupy specjalistów.

WOLISZ BYĆ HUSARZEM, CZY CHŁOPEM Z TOPORKIEM?

Mówimy tu o sytuacji, kiedy 140 Husarzy pokonało 3000 słabo wyszkolonych wojsk przeciwnika. Kiedy 300-stu Spartan odparło wojska perskie w bitwie pod Termopilami. Kiedy kilku osobowe oddziały wojsk specjalnych przedzierają się przez obronę całych armii.

Bo zawsze mała, ale dobrze przygotowana i wyszkolona grupka osób do zadań specjalnych – będzie skuteczniejsza, niż rzucanie na pole bitwy armii mięsa armatniego i liczenie na to, że uda się pokonać przeciwnika samą jej masą.

Niestety, ale strategia MLMów przypomina właśnie takie rzucanie mięsa armatniego na pożarcie. W ramach Programów Ambasadorskich kluczem jest przede wszystkim znalezienie właściwych osób, dobranie dla nich odpowiednich narzędzi (produktów), a później przygotowanie ich do tego, żeby byli skuteczni i działali, jak najlepsze oddziały do zadań specjalnych.

Właśnie tak działają Programy Ambasadorskie i dla takich ludzi zostały przygotowane!

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej, wdrażamy właśnie w życie pierwszy taki Program Ambasadorski na stronie Owocowy.com.pl >>, a wkrótce pojawią się także kolejne. W kolejnych materiałach przedstawimy również więcej kulis oraz praktycznych realiów korzystania z PA i porównamy to sobie z klasycznymi MLMami.

CZYM SIĘ RÓŻNIĄ PROGRAMY AMBASADORSKIE OD MULTI LEVEL MARKETINGU?

BIZNES TO SPRZEDAŻ, NIE MA SPRZEDAŻY – NIE MA BIZNESU

Network niczym nie różni się od dowolnego innego biznesu. Jest sprzedaż, są pieniądze. Nie ma sprzedaży, nie ma pieniędzy. Wtedy,

CZY MOŻNA TO ZROBIĆ INACZEJ?

I to właśnie matematyka pokazuje nam, że bez względu na to, jak jest ułożone plan marketingowy MLMu – jeżeli masz

DLACZEGO PROGRAMY AMBASADORSKIE DZIAŁAJĄ?

Spójrzmy na prosty przykład, jak wyglądają prowizje w przypadku produktu za 100 000 PLN i jak szybko kończy się zakres

CO SIĘ DZIEJE POWYŻEJ 2-3 POZIOMÓW PROWZJI?

A teraz spójrz na to, co się dzieje, jeżeli byśmy tą samą kwotę rozdzielili według podobnej progresji nie na 3,

PROGRAMY AMBASADORSKIE TO NETWORK MARKETING, W KTÓRYM FAKTYCZNIE ZARABIASZ

Mówimy o tym, że ten mityczny pasywny dochód będzie budowanych z dziesiętnych, albo setnych części grosza. To ilu ludzi i

WOLISZ BYĆ HUSARZEM, CZY CHŁOPEM Z TOPORKIEM?

Mówimy tu o sytuacji, kiedy 140 Husarzy pokonało 3000 słabo wyszkolonych wojsk przeciwnika. Kiedy 300-stu Spartan odparło wojska perskie w

Mikołaj Tesla

Powiązane artykuły

  • CZYM SIĘ RÓŻNIĄ PROGRAMY AMBASADORSKIE OD MULTI LEVEL MARKETINGU?
  • BIZNES TO SPRZEDAŻ, NIE MA SPRZEDAŻY – NIE MA BIZNESU
  • CZY MOŻNA TO ZROBIĆ INACZEJ?
  • DLACZEGO PROGRAMY AMBASADORSKIE DZIAŁAJĄ?
  • CO SIĘ DZIEJE POWYŻEJ 2-3 POZIOMÓW PROWZJI?
  • PROGRAMY AMBASADORSKIE TO NETWORK MARKETING, W KTÓRYM FAKTYCZNIE ZARABIASZ
  • WOLISZ BYĆ HUSARZEM, CZY CHŁOPEM Z TOPORKIEM?
  • Mikołaj Tesla
  • Share
  • Powiązane artykuły