Gdyby wybory prezydenckie były imprezą rodzinną…

Gdyby wybory prezydenckie były imprezą rodzinną…
23 czerwca 2020 Mikołaj Tesla
In AKTUALNOŚCI, KRONIKA

Jako, że zbliżają się wybory prezydenckie, a jednocześnie zaczyna się sezon imprezowo-weselny – przygotowałem szybki poradnik dla głosujących. Zagłosuj, na kogo uznasz, za odpowiednie. Nie mi to oceniać. Ja się zajmuję opisem sytuacji.

Ostatnio różnica głosów między 1 a 2 miejscem wynosiła jakieś 500 tys. głosów. Także powodzenia przy urnach.

A zatem – jak wyglądałaby rodzinna impreza Polski z kandydatami na prezydenta? Kolejność alfabetyczna.

Robert Biedroń – Lewica

To ta ciotka, która ogląda całymi dniami telenowele i żyje cudzymi problemami, bo nie ma żadnego pomysłu na siebie. Więc jej pomysłem jest układanie wszystkim innym życia za nich. Bo przecież ona wie najlepiej. A skąd to wie? Jak skąd, z telenoweli przecież! One są takie o życiu…

Nie daje spokoju swoim dzieciom i na każdym kroku mówi im, co mają robić i jak się zachowywać. Zwyczajnie szkoda Ci jej dzieci, ale te są już tak wytresowane, że nawet nie mają czasu zauważyć, że coś jest nie tak.

Mimo wiecznego uśmiechu na jej gębie, masz już zwyczajnie dość jej pierdolenia. Za plecami wszyscy mówią o niej, że jest po prostu uśmiechniętą despotką.

Krzysztof Bosak – Konfederacja

To ten kuzyn, co w szkole ciągle się bił z kolegami i kłócił z nauczycielami, a na maturze wybrał sobie rozszerzoną historię. Poszła mu słabo, bo w kluczu nie uznali jego tez o tym, że Polska może być tylko Polską – kiedy będą w niej wyłącznie biali, heteroseksualni mężczyźni. Żeby kobiety z desperacji wybrały ich z brak innych opcji, czy alternatyw.

Zblatował się ze środowiskiem narodowców. Na początku myśleli, że jest pedałem. W sumie dalej tak myślą. Ale, że sami spędzają większość czasu z innymi facetami, to stwierdzili, że w sumie czemu nie. Najbardziej liczą, że w sejmie zrobi taki rozpierdol, że trafi w końcu za kraty. Bo wiadomo, tam wyruchać ziomka to już nie jest homoseksualizm, tylko wyższa konieczność.

Andrzej Duda – PiS

Daleki kuzyn, o którym niedawno jeszcze nikt nie słyszał. W sumie dalej niewiele o nim wiadomo. Wiesz tylko, że pochodzi z inteligenckiej rodziny. Nikt się do tego nie przyznaje, ale chodzą głosy, że żydzi. Andrzej nie radził sobie nigdy z presją rodziców i z jednej strony zawsze lubił coś odjebać, żeby udowodnić swoją „niezależność”, a z drugiej zawsze wracał zawstydzony, ze spuszczoną głową do swoich starych i po każdej takiej akcji kładł uszy po sobie.

Najebany wuja Zbyszek opowiedział Ci kiedyś, że jak Andrzej miał 16 lat – zrobił koleżance z klasy dzieciaka. Ale, że jego starym było wstyd – bo jak to tak, takie rzeczy, u inteligentów – więc adaptowali jego córkę, a jej powiedzieli, że jest jej bratem. Dowiedziała się dopiero niedawno.

Na imprezie z nikim nie gadają. Trzymają się w swoim własnym gronie. Widać jedynie, że obgadują po kolei każdego. A każdy obgaduje ich. Przyjdą, zrobią kilka formalnych ruchów, pojedzą, popiją i pójdą.

Szymon Hołownia

Kolega z pracy Rafała. Kiedyś chciał iść na księdza, ale trafił do zakonu i stwierdził, że lepiej się sprawdzi w innej roli. Został agentem kościelnym po cywilnemu. Dzięki znajomościom trafił do telewizji. A stamtąd zamarzyło mu się pójść gdzieś dalej. Po cichu podkochuje się w solenizantce i zazdrości Rafałowi. Ale zakon jest dla niego ważniejszy.

Jest bardzo wrażliwym gościem. Ostatnio płakał nad tomikiem wierszy solenizantki. Mówi, że czyta je codziennie do poduszki.

Nie pije, toasty wznosi wodą mineralną. Nie tańczy, bo mówi, że nie umie. Wuja żartuje, że po prostu boi się, że mu stanie. Drugi wuja, że nie prawda – po prostu wstydzi się na weselu tańczyć z facetami. Nie wiem, dlaczego tak twierdził, ale mówił, że w czasie pociągu, jak trzymał go za rękę, to był jakoś dziwnie pobudzony.

Zawsze grzeczny, perfekcyjnie ułożony, wysławia się dokładnie i wyraźnie. Kiedy z nim rozmawiasz – masz wrażenie, że siedzisz na kazaniu w kościele. Dzieci się go boją i uciekają przed nim. Mówią, że wygląda, jak Laleczka Chucky.

Marek Jakubiak – Federacja dla Rzeczypospolitej

Typowy wuja z wesela. Swojego czasu miał swój browar. Dlatego dzisiaj na imprezie chce pić tylko browary. Mówi, że nie będzie pił wódki od Palikota, także toastów nie wznosi.

Z kelnerką się pokłócił, że mu jakiegoś sikacza zagranicznego podała, a nie prawdziwe polskie piwo na chmielu. Ale chyba do wybrednych jednak nie należy, bo piana z wąsa mu nie schodzi.

Jak już się napił tyle, że włączyła mu się odwaga – to stwierdził, że zrobi husarską szarżę na parkiet. Wyszło mu z tego tylko tyle, że po kilku pierwszych krokach wyrżnął orła…

Włodek Kosiniak-Kamysz – PSL

Kuzyn ze wsi, który po śmierci starych odziedziczył duże pole i nawet nieźle mu na nim idzie. Więc stwierdził, że skoro zna się na swoim polu – to pola innych też ogarnie. Nawet, jak tamte z rolnictwem nie mają nic wspólnego.

W jego parafii mówią, że proszcz jest pedofilem. On oczywiście twierdzi, że nic takiego nie ma miejsca i że to zwykłe pomówienia. I oczywiście jest wielkim przeciwnikiem krzywdzenia dzieci. Ostatnio we wsi powiesił się jeden ministrant. Nikt nie wie dlaczego.

Jeszcze się nie zdarzyło, żeby Włodek nie dał na tacę. Skoro on ma, to niech innym też nie zabraknie. Zwłaszcza proboszczowi. Przecież tyle dobrego robi…

Mirosław Piotrowski – Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi

Siedzi i pije już kolejną godzinę z Krzyśkiem Bosakiem, także ich żony tańczą na parkiecie same ze sobą. Najwyraźniej chłopaków połączył wątek historii i walki o prawdziwą, chrześcijańską Europę oraz to, że Polska powinna taka właśnie być. Na szczęście gadają o tym w swoim własnym gronie, bo pewnie by dostali w mordę za nagabywanie.

Jakoś zapominają, że jej dziadek został do tego całego chrześcijaństwa siłą przymuszony. No, ale kto by się tam przejmował faktami historycznymi, dla chłopaków liczy się opowieść.

Bo opowieści dobrze się słucha po wódce. Nawet, jak już ktoś całkiem bełkocze bez ładu i składu. Wszyscy są tak najebani na tym etapie imprezy, że nikomu już to nie robi różnicy…

Paweł Tanajno – Strajk Przedsiębiorców

Paweł zawsze lubił zrobić zadymę. Zwłaszcza, jak się najebał. Jeździ wypasionym BMW w leasingu. Nie wiadomo, czy go spłaci, bo ciągle dostaje jakieś mandaty. Jeździ szybko, bo lubi zapierdalać. Zwłaszcza, jak się napije. Mówi, że wbija mu się wtedy siódmy bieg.

Prowadzi jakiś biznes podobno, ale nikt nie wie, jaki w zasadzie. No ale skoro jeździ taką furą, to chyba się powodzi. Wuja, co pracował w milicji, lubi wznosić z nim toasty.

Podobno nie rozmawia się o pieniądzach, polityce i religii. Paweł nie rozmawia o niczym innym. Zwłaszcza o pieniądzach. Może dlatego, co chwilę się z kimś kłóci przy stole. A z każdym kolejnym kieliszkiem coraz głośniej. Podobno w robocie robi to samo, także widać, że ma w tym wprawę.

Rafał Trzaskowski – KO/PO

Nowy chłopak solenizantki. Są już ze sobą kilka lat, mieszkają razem w Warszawie w swoim M2 na kredyt. Chodzą słuchy, że będą się niedługo zaręczać. Zobaczymy.

Rafał ma dziwnych kolegów, ale jest przystojny, nieźle zarabia, a jej koleżanki się za nim oglądają i zazdroszczą. Czyli chyba niezła partia. Niektórzy mówią, że jego koledzy to mafia w krawatach, ale z jakiegoś powodu nikt szczególnie nie dopytuje o jego towarzystwo z pracy. Pewnie są zbyt zajęci obgadywaniem biednego Andrzejka.

Podobno zaprosili go kiedyś ze starymi na narty, ale nie wspominają dobrze tego wyjazdu. Dudowie przyjechali, zrobili kilka formalnych gestów, a tak to pojeździli, popili, pojedli i wrócili do siebie.

Rafał z Polską chcieli się zakumplować z Andrzejem, ale ewidentnie nie wyszło. Andrzej cały czas siedział u siebie w pokoju ze starymi. Także wypili po jednym browarze na do widzenia i się rozjechali. Ale podobno na nartach wymiata.

Waldemar Witkowski – Unia Pracy

Nawet z sensem gada. Mówi, że u niego w spółdzielni to ludzie pracują po 7 godzin i robią taką samą robotę, jak przez 8. Niestety rozmówcy kontrują go stwierdzeniem, że przecież 7 godzin picia, a 8 godzin picia to nie jest to samo. I trzeba przyznać, że mają rację. Po siedmiu godzinach rzygało tylko kilka osób pod kiblem, a po ośmiu połowa gości już leżała pod stołem.

Na koniec nie miał już z kim gadać, a jedyną zainteresowaną nim osobą, okazała się być latająca po sali mucha. Szkoda. Wygląda na jedynego, który trzyma jakiś poziom na tej imprezie.

Stanisław Żółtek – Kongres Nowej Prawicy

Nie może się pozbierać, odkąd żona wyjebała go z domu. Chodzi po gościach i prosi, żeby go poratować szlugiem. Najbardziej, to go wkurza, że jeszcze nie ma Menelowego+. Przecież ich głos jest tak samo ważny, jak profesorów! No demokracja, prawda…

A umówmy się, żeby zdobyć ich głos – nie jest potrzebny żaden program wyborczy. Wystarczy flaszka. Także, jeśli chodzi o tą grupę wyborców, to można śmiało powiedzieć, że głosy leżą na ulicy…

A na osłodę, bo umówmy się – piękni to oni nie są – alternatywna rzeczywistość.

Kto wie, może kiedyś się doczekamy wreszcie jakiejś kandydatki na ten urząd. Póki co, dalej żyjemy w mentalnym średniowieczu.

Czy to jest wybór? Nie wiem. Ale kolejny plebiscyt czas zacząć już 28 czerwca…

Gdyby wybory prezydenckie były imprezą rodzinną…

Robert Biedroń – Lewica

To ta ciotka, która ogląda całymi dniami telenowele i żyje cudzymi problemami, bo nie ma żadnego pomysłu na siebie. Więc

Krzysztof Bosak – Konfederacja

To ten kuzyn, co w szkole ciągle się bił z kolegami i kłócił z nauczycielami, a na maturze wybrał sobie

Andrzej Duda – PiS

Daleki kuzyn, o którym niedawno jeszcze nikt nie słyszał. W sumie dalej niewiele o nim wiadomo. Wiesz tylko, że pochodzi

Szymon Hołownia

Kolega z pracy Rafała. Kiedyś chciał iść na księdza, ale trafił do zakonu i stwierdził, że lepiej się sprawdzi w

Marek Jakubiak – Federacja dla Rzeczypospolitej

Typowy wuja z wesela. Swojego czasu miał swój browar. Dlatego dzisiaj na imprezie chce pić tylko browary. Mówi, że nie

Włodek Kosiniak-Kamysz – PSL

Kuzyn ze wsi, który po śmierci starych odziedziczył duże pole i nawet nieźle mu na nim idzie. Więc stwierdził, że

Mirosław Piotrowski – Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi

Siedzi i pije już kolejną godzinę z Krzyśkiem Bosakiem, także ich żony tańczą na parkiecie same ze sobą. Najwyraźniej chłopaków

Paweł Tanajno – Strajk Przedsiębiorców

Paweł zawsze lubił zrobić zadymę. Zwłaszcza, jak się najebał. Jeździ wypasionym BMW w leasingu. Nie wiadomo, czy go spłaci, bo

Rafał Trzaskowski – KO/PO

Nowy chłopak solenizantki. Są już ze sobą kilka lat, mieszkają razem w Warszawie w swoim M2 na kredyt. Chodzą słuchy,

Waldemar Witkowski – Unia Pracy

Nawet z sensem gada. Mówi, że u niego w spółdzielni to ludzie pracują po 7 godzin i robią taką samą

Stanisław Żółtek – Kongres Nowej Prawicy

Nie może się pozbierać, odkąd żona wyjebała go z domu. Chodzi po gościach i prosi, żeby go poratować szlugiem. Najbardziej,

Mikołaj Tesla

Powiązane artykuły

  • Gdyby wybory prezydenckie były imprezą rodzinną…
  • Robert Biedroń – Lewica
  • Krzysztof Bosak – Konfederacja
  • Andrzej Duda – PiS
  • Szymon Hołownia
  • Marek Jakubiak – Federacja dla Rzeczypospolitej
  • Włodek Kosiniak-Kamysz – PSL
  • Mirosław Piotrowski – Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi
  • Paweł Tanajno – Strajk Przedsiębiorców
  • Rafał Trzaskowski – KO/PO
  • Waldemar Witkowski – Unia Pracy
  • Stanisław Żółtek – Kongres Nowej Prawicy
  • Mikołaj Tesla
  • Share
  • Powiązane artykuły