Program Lokalne Państwo

PROGRAM

  1. Obywatel płaci bazowy podatek 3-7% na absolutne minimum funkcjonowania państwa w takim wymiarze, jaki jest konieczny.
  2. Rolą polityka – jest bycie menedżerem jednostkowych wydatków i ustawianiem, co i ile pójdzie na dany szczegółowy cel.
  3. Polityk zarabia podstawę opartą o medianę krajową (dzięki temu mają motywację, żeby w całym kraju działo się lepiej i był wyższy poziom) – a reszta to premię w zależności od efektywności.
  4. Rolą Ministra jest określenie parametrów zarobków polityków/menedżerów i określenia, w jaki sposób będzie weryfikowana skuteczność dla danych obszarów – na podstawie, której określane są premie. Wszystkie te informacje muszą być publicznie dostępne dla każdego – zarówno parametry oceny, jak i przyznane na ich podstawie premie.
  5. Obywatel decyduje ma kilka poziomów szczegółowości zarządzania własnym hajsem z podatków:
    1. Ogólny parametr (test preferencji, osobowości oraz wartości generuje sugerowane rozwiązania, które później obywatel może dowolnie modyfikować) – lista tematów w oparciu o Ministerstwa i sugerowany układ procentowy wpłacanych podatków.
    2. Parametr misji. Każde ministerstwo ma swoją listę misji, które realizuje – każdy z nich można dowolnie modyfikować (np. profilaktyka przeciw uzależnieniom).
    3. Parametr zadaniowy. Każde zadanie ma rozpisane konkretne działania, które realizuje (np. profilaktyka uzależnień od alkoholu, albo od narkotyków).
    4. Parametr szczegółowy. Każde działanie ma rozpisane konkretne cele, ośrodki, grupy, projekty – które można wybrać i przekierować na nie odpowiednie środki (np. ośrodek leczenia uzależnień alkoholowych w Pcimiu Dolnym)

     

  6. W zależności od tego, za co dany obywatel zapłacił w podatkach – otrzymuje zniżki lub darmowość wybranych usług (dostępna lista najważniejszych zniżek + bieżące promocje dla wybranych parametrów).
  7. Wszystkie zakupy można zrealizować w oparciu o aplikację e-obywatel, która jest zintegrowana z wieloma usługami publicznymi (szkoły, urzędy, usługi publiczne, budynki użyteczności publicznej, etc.) i przy zakupie generuje cenę końcową (skanujesz kod produktu, wyświetla Ci cenę właściwą dla Twojego profilu, robisz zakupy, płacisz online).
  8. Obywatel ma do wyboru:
    1. Nie płaci podatków i wtedy za wszystko płaci 100% z prywatnej kieszeni (poza absolutnym minimum, które daje określone korzyści [np. darmowe usługi służb szybkiego reagowania na awaryjne sytuacje], na które wszyscy płacą stałą stawkę podatkową).
    2. Wybiera swoich przedstawicieli, którzy ustawiają za niego parametry szczegółowe w oparciu o jego test preferencji i bazowe ustawienia podatków.
  9. Politycy/manadżerowie mogą łączyć się w organizacje zrzeszające (dotychczasowe partie), których zadaniem jest dbanie o odpowiednie badania, rozwój oraz wsparcie we wdrażaniu i optymalizowaniu wprowadzanych rozwiązań na poszczególnych terenach.
  10. Priorytety przeniesione na poziom zarządzania lokalnego. Na poziomie krajowym – ministerstwa oraz ich pracownicy zajmują się bieżącym monitorowaniem, sprawdzaniem i optymalizowaniem wdrażanych rozwiązań. Kontaktem ze społeczeństwem, aby informować i edukować Obywateli o tym, jakie rozwiązania zadziałały, jakie nie i wyjaśnianiem dlaczego tak się stało. Jednocześnie zajmują się pokazywaniem najlepszych rozwiązań oraz tych, którzy zajmowali się ich wdrażaniem, żeby edukować społeczeństwo o tym, jakie mają opcje i co mogą zechcieć zrobić także u siebie. Jednocześnie najlepsze i najpotrzebniejsze rozwiązania mogą zostać wdrożone do programu minimum opłacanego z bazowego podatku – aby upowszechnić je jak najszybciej i jak najskuteczniej na terenie całego kraju.
  11. Jeżeli już mamy mieć “demokrację reprezentacyjną”, to niech faktycznie ludzie, którzy zasiadają w Sejmie kogoś realnie reprezentują. Dlatego postulujemy, żeby odbywały się wybory w obrębie poszczególnych grup społecznych i zawodowych, a ich reprezentanci zasiadali w Sejmie zamiast obecnych grupek statystów wybranych wyłącznie na podstawie przynależności do danej mafii, numeru na liście partyjnej i zdjęcia mordy na plakacie.
  12. Reprezentanci ci odpowiadają przed tymi, którzy ich wybrali oraz własnym sumieniem – nie może być mowy o “dyscyplinie partyjnej”, która zmusza jej członków do głosowania w określony sposób, bez względu na ich poglądy w tym zakresie – jak w jakiejś mafijnej organizacji, gdzie nieposłuszeństwo i brak wykonania rozkazu jest napiętnowane i karane. Stosowanie “dyscypliny partyjnej”, jak również “przekazów dnia” w kontekście nakazywania ludziom tego, co mają mówić – należy uznać za antydemokratyczne praktyki, które muszą się spotkać z odpowiednią reakcją na stosowanie takich praktyk przez organizacje. To samo dotyczy ograniczania inicjatywy przedstawicieli przez PRowców partii, którzy decydują o tym, jakie tematy będą nagłaśniane, a jakie nie – działania takie są głęboko niedemokratyczne i stanowią zagrożenie dla procesu społecznego, jako działania cenzorskie. Wszelkie zapędy autokratyczne muszą pozostać pod odpowiednią kontrolą – bez względu na to, jak słuszne mogą się wydawać w danym momencie.

DLACZEGO ŁĄCZYMY BIZNES Z POLITYKĄ?

Naturalnym pytaniem, które pojawia się w kontekście tego projektu jest to, dlaczego łączymy biznes z polityką. Problem polega na tym, że takie właśnie pytanie pokazuje, w jak patologicznej sytuacji się znaleźliśmy.

Biznes i polityka są ze sobą nierozerwalnie związane. To przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy, które generują później wpłaty do budżetu. To przedsiębiorcy tworzą gospodarkę, z której później inni ludzie korzystają i czerpią korzyści. Nie ma polityki bez biznesu. Tak samo, jak trudno o biznes bez polityki.

Problem polega na tym, że ludzie zaczęli oddzielać te sfery. W konsekwencji mamy sytuację taką, że biznes nie zajmuje się polityką, bo jest zajęty rozwojem własnej działalności. Z kolei do polityki idą nieudacznicy, którzy nic w życiu nie osiągnęli i nie mają zielonego pojęcia o biznesie – bo w najlepszym wypadku całe życie pracowali w budżetówce. Ale ich zarobki rzadko kiedy były związane z efektami, które generują.

Realia mamy przez to takie, że zarządzaniem państwem zajmuje się banda kretynów i nieudaczników – a z kolei biznes musi się wciąż zajmować kolejnymi kłodami rzucanymi pod nogi przez tychże nieudaczników.

Dlatego właściwym pytaniem nie powinnoo być dlaczego łączymy politykę z biznesem – tylko dlaczego ludzie rozdzielają politykę od biznesu…

PLP to prosta odpowiedź na ten problem. Robimy biznes. Robimy politykę. Pokazujemy, jak się robi jedno i drugie, żeby było dobrze.

Co więcej – duże rozwiązania możemy bezpiecznie przetestować na mniejszej skali i zweryfikować, jak się nasze pomysły sprawdzają w prawdziwym życiu – zanim dana koncepcja wejdzie w życie kilkudziesięciu milionów ludzi.

Program Lokalne Państwo, to proste 10 punków, których wdrożenie odbuduje naturalny związek biznesu i polityki. Ponieważ ostatecznie w jednym i drugim chodzi o to samo. W biznesie i w polityce zajmujemy się zarządzaniem przyszłością. Dzięki PLP będziemy mogli wreszcie robić to dobrze.

Proste, jak PLP!